XLI. Przeciwnicy (2). Niemcy

 11 listopada 1918 roku niemieckie siły zbrojne liczyły około 7 600 000 żołnierzy. Niemcy warunkami rozejmu zobowiązane zostały do demobilizacji armii do stanu pokojowego. Warunki te obejmowały ponadto wydanie Aliantom w ciagu 36 dni 5000 dział, 25 000 karabinów maszynowych, 1700 samolotów, wszystkich okrętów podwodnych, 5000 lokomotyw, 5000 ciężarówek i 150 000 wagonów kolejowych, oraz internowanie floty nawodnej we wskazanych portach brytyjskich. Liczebność wojska ograniczona ostatecznie Traktatem Wersalskim do 100 000, w początkach 1919 roku, w wyniku tak planowej, jak i żywiołowej demobilizacji spadła do około 500 000 ludzi, a do października, zgodnie z uchwałą Zgromadzenia Narodowego z 6 marca 1919 do 200 000. Tworzyli oni tak zwaną "przejściową Reichswehrę" (Übergangsheer), w szeregach pozostawali więc głównie  zawodowcy-ochotnicy, doświadczeni, znakomicie uzbrojeni. Oprócz niej we wstrząsanej próbami przeprowadzenia bolszewickiej rewolucji Republice Niemieckiej powstawały liczne uzbrojone formacje ochotnicze (Freikorps), w óczesnej sytuacji hołubione przez władze, dotowane przez wielki przemysł i tolerowane przez Sprzymierzonych. Na wschodzie zagrożenie utratą zagrabionych Polsce ziem spowodowało utworzenie pod koniec 1918 roku organizacji militarnej o nazwie Straży Granicznej Wschód (Grenschutz Ost). Formacja ta obejmowała legalne jednostki "armii tymczasowej", oraz sprywatyzowane, formalnie niezależne jednostki ochotnicze. Centralne dowództwo, stacjonujące w Kołobrzegu objał marszałek Paul von Hindenburg, podłegały mu dwie grupy (armie) - Południe, z siedzibą we Wrocławiu (gen. Ferdinand von Quast) i Północ, z kwaterą głowną w Bartoszycach (gen. Kurt von dem Borne). W grudniu 1918 roku przeciwnikiem powstanców wielkopolskich były demobilizujące się jednostki byłej armii cesarskiej różnej wartości i spoistości, oraz pierwsze kompanie Grenzschutzu wysyłane na granicę z 1914 roku. W styczniu, do czasu zawarcia rozejmu w Trewirze na powstały front docierały już zorganizowane oddziały, zwykle w sile wzmocnionych batalionów piechoty i pułków jazdy, z licznymi karabinami maszynowymi oraz artylerią lekką i średnią (77 - 150 mm) i samochodami oraz pociągami pancernymi, Używano także lotnictwa, formalnie już nieistniejacego. Na odcinku południowym były to oddziały pochodzące z: 8 pułku Leibgwardii, 12 pułku grenadierów, 38 i 52 pp, 10 pułku ułanów i 18 pułku artylerii polowej. Plus oczywiście liczne mniejsze grupy. Na froncie północnym nazw dawnych jednostek już nie używano, naszym przeciwnikiem były tam bataliony Grenzschutz Ost o numeracji od I do VII, w składzie 4 kompanii piechoty, kompanii km, pododdziału (szwadron lub półszwadron) jazdy i artylerią. Tu także działały mniejsze formacje ochotnicze. W sumie na froncie wielkopolskim Niemcy mieli w styczniu 1919 roku ok. 55 tys. ludzi.

Mundur formacji niemieckich z lat 1919 - 1921 to w zasadzie mundur armii cesarskiej, jedynie na czapkach z daszkiem, gdzie do tej pory noszono dwie kokardy (Rzeszy i landowa) pozostała jedna, ta w kolorach narodowych. Od 29 września 1919 była ona zastępowana przez nową, z czarnym orłem na złotym tle. Freikorpsy zachowywały stare odznaki, wzbogacając je o własne, nowo tworzone emblematy.


Sylwetki piechoty niemieckiej 1918/19.






Podoficer.
                                                    
Oficer.

Pionier (w oporządzeniu szpadel).


Ze zdobycznym, rosyjskim ckm.

Kawalerzysta w mundurze wyjściowym.
Polowe mundury oficerów i podoficerów jazdy niemieckiej.

Huzar w oporządzeniu do walki pieszej.


Żołnierz oddziałów automobilowych, skórzany kombinezon, okulary.


Artyleria z naszywkami Grenzschutzu. Ost
Kokarda republikanska.
Oddział zmotoryzowany.
Erhardt M 17.
Austin-Putiłow ze zdobyczy rosyjskiej.
Włoski Ansaldo i kolejny Austin-Putiłow. Niemiecka zdobycz na rozpadającej się w 1918 roku armii rosyjsskiej była ogromna.

Garford. Ckm-y wymienione na M08.

Samochód cięzarowy z improwizowanym opancerzeniem. Załoga nosi specjalne hełmy, ze skróconym daszkiem. Są także (gorzej widoczne) na zdjęciu wyżej.
Opancerzone Krupp-Daimlery KD1.

Lokomotywa pociągu pancernego.

Lotnicy przy Albatrosie C. X.


Fokkery D. VII, prawdopodobnie we Frankfurcie a/O.

Austriackiej produkcji Phönix  D. IIa w służbie wygasającej Luftstreitkräfte w 1919, lotnisko w Kostrzyniu nad Odrą.

Na lotniskach Prus Wschodnich, najtrudniej dostępnych dla alianckich kontrolerów zakamufowano 80 najnowszych maszyn Junkers D.I (myśliwiec) i Junkers CL.I (myśliwsko-szturmowy), o konstrukcji całkowicie metalowej - prawie wszystkie tych typów, wyprodukowane pod koniec wojny. Nie użyto ich zresztą przeciw nam, zagrożenie bolszewickie w 1919 roku uznawano za groźniejsze. Samoloty Ostpreußisches Freiwilligenkorps walczyły przeciw Sowietom w krajach bałtyckich. Na pograniczu tym doszło wiosną 1919 roku do najdziwniejszego chyba w tych skomplikowanych czasach współdziałania wojskowego - wschodniopruskie kutry uzbrojone wspierały ogniem z Niemna polską piechotę koło Olity.
Kolejny rok i Wersal zmieniły nastawienie, na przełomie lipca i sierpnia 1920 roku, wegług relacji śwaidków, do bolszewików zaczęły dołaczać umundurowane grupy niemieckich ochotników.

Freikorps Rossbach, czynny w Wielkopolsce i na Śląsku.
Freikorps "Oberland".
Na zdjęciu wyżej pistolet maszynowy MP 18, jedyny chyba rodzaj niemieckiej broni strzeleckiej z czasów Wielkiej Wojny, który nie trafił do WP (a przynajmniej nic o tym nie wiadomo).

Kpt. Herman Erhadrt, 1919.
I szeregowy z jego brygady.







Naszywki Grenzschutz Ost.
Odznaka pamiatkowa 3 batalionu Grenzschutz Bromberg.

Żołnierz Grenzschutzu XVII Korpusu Westpreussen, 1919. Czapka 2 regimentu huzarów gwardii.



Pluton Grenzschutzu w Goerlitz, 1919.


Tego samego rodzaju sił użyli Niemcy do stłumienia I Powstania Śląskiego. Jednak po ustaleniach wersalskiej konferencji pokojowej w sprawie przeprowadzenia plebicytu w sprawie przynależności państwowej Górnego Śląska, gdy decyzją Rady Dziesięciu z terenu plebiscytowego nakazano wycofać Grenzschutz (była to faktycznie nieco zredukowana niemiecka 117. dywizja piechoty byłych cesarskich wojsk lądowych) oraz zakazano lokowania tam garnizonów tworzonej Reichswehry, pruska administracja powołała do życia Policję Bezpieczeństwa (Sicherheitspolizei). Formacja była w rzeczywistości przemalowanym Grenzschutzem. Ci sami ludzie, skoszarowani, wyposażeni bogato w takie standardowe policyjne środki przymusu jak ciężkie karabiny maszynowe, miotacze ognia, samochody pancerne, działa polowe 77 mm i haubice 150 mm. Liczyła 5000 ludzi, mogących liczyć na zakonspirowane rezerwy skupione w tajnej Kampforganisation Oberschleschien (KOOS) i półjawnych oddziałach Sicherheitswehr (Straży Bezpieczeństwa). Jednak dowódca alianckich sił rozjemczych, gen. Jules Gratier uznał, że aż takie bezpieczeństwo głosowania nie jest konieczne, i 4  marca 1920 roku podległe mu francuskie, włoskie i brytyjskie siły przeprowadziły akcję rozbrojenia Sipo, pozostawiając policjantom jedynie broń krótką i po jednym karabinie na pięciu policjantów. Okazało się, że w magazynach  pięciotysięcznej formacji było 18 000 karabinów ręcznych i 480 maszynowych, 130 miotaczy min, 22 działa artyleryjskie i 28 miotaczy ognia. 
Sukces II Powstania wymusił likwidację Sicherheitspolizei, którą zastąpiła mieszana polsko-niemiecka Policja Plebiscytowa.
Funkcjonariusze Sipo.

Do walki z III Powstaniem, oprócz konspiratorów z KOOS i sił wydzielonych z Reichswehry użyto Freikorpsów, w większości skompletowanych w bataliony -   "Orgesch" (Organisation Escherich, dwa), sformowane przez Georga Eschericha w Bawarii.  "Oberland" 3 bataliony), także z Bawarii pod dowództwem mjr Horadama, por. Rossbacha (pomorski), dolnośląskie Hauersteina i Heydebrecka,  "Kassel", "Hannover", "Bremmen". Były też inne  grupy, mniej liczne. Siły te nosiły nazwę Samoobrony Górnośląskiej (Sebstschutz Oberschlesien).

Oficerowie Freikorps Loewenfeld (3 Brygada Morska), użytego przeciw II Powstaniu (1920)

Gen. Karl Hoefer, dówódca Sebstschutz Oberschlesien.
Obsługa ckm z osławionego zbrodniami (m. in. w Strzebniowie) batalionu "Heinz" por. Hauersteina.
Selbstschutz Sturmabteilung "Heinz".

Dwaj żołnierze formacji "Oberland".  
Freikorps Oberschlesien, 1921. Żelazny Krzyż, oznaka za ramy z I wojny światowej i pokzany wyżej niemiecki orzeł dla uczestników walk o Śląsk.
Odznaka Selbstschutz Oberschlesien, 1921.

Miotacz ognia na Alexanderplatz w Berlinie, walki z komunistami w 1919. Taki właśnie sprzęt zarekwirowali Alianci "policji" na Górnym Śląsku.

Freikorps Rossbach.

Żołnierze Reichswehry w Lublińcu.
Oddział ochotniczy, okolice Góry Św. Anny, maj 1921.








Komentarze

Popularne posty z tego bloga

XXXV. Ordery, odznaczenia i odznaki pamiątkowe

Opowieści część I. Szable

XXXVI. Zwycięskie sztandary