XXVI. Umundurowanie i oporządzenie jazdy. Mundur wz. 17 i jego rozwój, pułki wielkopolskie.

 Odmienny rodzaj umundurowania, z racji specyfiki służby oraz tradycji otrzymała kawaleria Jej nikłe zawiązki w Polskiej Sile Zbrojnej ubrano w mundur wz. 1917. Od ogólnowojskowego różniła go dwurzędowa kurtka (ułanka), z odchylanymi czerwonymi wyłogami (raczej nie w polu, tam stanowiłyby zbyt dobry punkt celowania. Legionowy wężyk na kołnierzu naszywano odwrotnie niż w piechocie. Czapka maciejówka, spodnie typu bryczesów ze wzocnionym z wiadomych względów siedzeniem (tzw. "leje"), buty do konnej jazdy z długimi cholewami. Do kurtki trębaczy przewidziano odznakę w postaci ozdobnego sznura z chwostem (etyszkiet), ale kawaleryjskie zamiłowanie do ozdób szerzej rozpowszechniło go przy stroju wyjściowym.

Nalezy też wspomnieć o specyfice nazewnictwa stopni wojskowych - szeregowym odpowiada tu ułan-szwoleżer-strzelec (krótko jeszcze dragon), sierżantom - wachmistrz, a kapitanowi - rotmistrz.

Potrzeby wojny manewrowej na rozległych przestrzeniach frontów wschodnich spowodowały w 1919 roku gwałtowną rozbudowę tego rodzaju wojsk. Najliczniejsze kadry oficerskie i podoficerskie pochodziły z dawnej armii rosyjskiej, w której jazda była bardzo silna liczebnie. Stamtąd przeszło do Wojska Polskiego wiele zwyczajów i mód. Do kurtki wz. 17 dodawano czapkę - "angielkę",  większą od maciejówki, z podniesioną częścią przednią. Na bryczesach pojawiły się lampasy, same bryczesy często rosyjskim zwyczajem były granatowe. Poszczególne pułki przyjmowały swoje własne barwy, które stawały się kolorem lampasów, otoku czapki i proporczyka naszywanego na kołnierz. Odpowiednio oczywiście większy, ale o takich samych barwach i kształcie propprczyk zawieszano pod grotem lancy.

Tendencję różnorodności wspomagał sposób rekrutacji pierwszych miesięcy. Uważający się za elitę armii i podkreślający ową elitarność także za pomoca stroju kawalerzyści byli ochotnikami, często musieli się samodzielnie ubrać, wyekwipować i zaopatrzyć w konia. A skoro mundury zamawiali sobie sami... Generał Serda-Teodorski na łamach Bellony (wydawany od 1918 miesięcznik fachowy dla oficerów) apelował "bez pstokacizny". Mało skutecznie, kawaleryjskie ekstrawagancje  ograniczyło dopiero powojenne egzekwowanie w garnizonach przepisów ubiorczych wz. 1919.

Szwoleżer Strzałkowski, 2 pułk. Kurtka ogólnowojskowa, wężyk po kawaleryjsku, bez proporczyków. Przynależność pułkową określa biały otok czapki.
Roman Kadera, także z 2 p. szwol. Paradna ułanka z sukiennym pasem zdradza rękę niekoniecznie doświadczonego w szyciu mundurów krawca.

Ułan 2 pułku Wiktor Kwietniewski. Proporczyk granatowo-biały, otok granatowy.


Plut. Szylkiewicz z 4 pułku (1919). Na kołnierzu bez wężyka duże "chabrowo-białe" proporczyki.

Ułani 11 pułku, proporczyk amarantowy z białą żyłką, otok biały.

Wachm. Kucewicz z 13 p. uł.
Dowództwo Samoobrony Wileńskiej (zalążek 13 p. uł.), 1918/19. Siedzą bracia Dambrowscy - po lewej Władysław, po prawej Jerzy ("Łupaszka").

Ułan 14 pułku, otok żółty, proporczyki żółto-biało-żółte.

Ppor. Tadeusz Biermański z 1 pułku dragonów, 1 dywizjon rtm. Felsztyńskiego (przydzielony do 1DP). Na wyjściowej ułance odznaka pamiatkowa I Brygady Legionów. Zdjęcie datowane, 7 lipca 1919.

Po-austriacka ocieplana ułanka zimowa, 1918/19. Fotografia wykonana w zakładzie krakowskim.


Grupa żołnierzy 4 pułku ułanów (niebieski otok, niebiesko-biały proporczyk), powstałego w 1918 na północnym Mazowszu i w Białymstoku. Kurtki ułańskie, u niektórych etyszkiety, czapki angielki. Widoczne rosyjskie szaszki (dragonka i kozacka), niemieckie karabinki wz. 1888 (bez możliwości założenia bagnetów), rosyjski ckm Maxim 05 i niemiecki lkm Bergmann M15.



Regulamin pozwalał na noszenie poza slużbą  biało-metalowych pasów.



Zamiłowanie do tradycji XIX- wiecznych barw pułkowych i radość z własnego munduru były silniejsze od zdrowego rozsądku. W dobie celnej broni dalekonośnej kolorowy otok miał swoją cenę. W czasie walk w okolicy Lwowa w 1919 roku 3 pułk ułanów (żółte otoki) miał pośród rannych 46% postrzałów w głowy.

Trębacz. Sygnały dźwiękowe nadal pozostawały dla kawalerii ważnym sposobem wydawania komend w polu.

Trębacze 2 p.uł.

Żołnierz Pułku JazdyTatarskiej, pod orłem na czapce zamiast rozety półksieżyc z gwiazdą. Bryczesy czerwone, z lampasami. Ta jednostka sformowana z Tatarów polskich i innych ochotników muzułmańskich  w 1919 roku walczyła dzielnie na różnych odcinkach frontu do września 1920, kiedy to z powodu ogromnych strat jej resztki wcielono jako szwadron do 13 p.uł.

Selim Achmatowicz, bratanek por. Aleksandra Achmatowicza, prezentuje oryginalny pułkowy proporczyk z lancy.

Przechowywany w zbiorach Muzeum Wojska Polskiego paradny mundur tej formacji. Istnieją pocztówki z jeszcze bardziej wymyślnymi strojami, ale fotografie z epoki nie potwierdzają używania czegoś takiego. 

Z austriackiego umundurowania wzięto dla polskiej jazdy krótką zimową kurtkę, podbitą futrem, czasem ze szramerunkiem w typie huzarskiego mentyka, i tak samo jak on noszonej w cieplejszych porach roku zawieszoną na ramionach bez wkładania rękawów.

Kawalerzysta nie musiał być obładowany ekwipunkiem jak piechur, nosił na pasie szablę i broń krótką, lub ładownice - jeśli był uzbrojony w karabinek. Resztę troczył i pakował do juków i sakiew mocowanych do siodła. Ukazują to świetnie akwarele Zygmunta Rozwadowskiego, w swoim czasie ułana 1 pułku legionowego.


Juczenie ckm Schwarzlose na koniu (2 p. uł.), 1920.


12 p. uł.
1 szwadron 5 p.uł., 1919.

Tworząca się jazda wielkopolska korzystała ze zdobcznej bazy materiałowej po pruskich dragonach i strzelcach konnych. Pierwsze szwadrony występowały w mundurach niemieckich, z orłami na czapkach i biało-czerwonymi proporczykami na lancach.
Już 8 lutego gen. Dowbór zarządził przebranie ułanów po polsku, co przy stosunkowo niewielkiej liczebności tej broni nastąpiło szybko. Z sukna Feldgrau uszyto ułanki kroju polskiego, z wyłogami i wypustkami w kolorze pułku, na kołnierzu proporczyki. Spodnie do jazdy konnej takież, z podwójnymi lampasami. Czapka rogatywka wielkopolska z otokiem i wypustkami w barwie pułku. 1 pułk - otoki czerwone, proporczyki biało-czerwone. 2 -  otoki i wypustki białe, proporczyk granatowo-biały z pąsową żyłką pośrodku. 3 - otoki żółte, proporczyk biało-żóły z pąsową żyłką.

Rtm Jan Ślaski, 16 p. uł. (2 wielkopolski), 1920.



Wszystkie pułki otrzymały przywilej (zwyczaj przyniesiony z I Korpusu) noszenia etyszkietów. 
Ułanka wielkopolska ze zbiorów MWP.


Ułani (szeregowi) 1 pułku na wyjściowo, nieregulaminowo (z paradną szablą oficerską noszoną w sposób właściwy dla oficerów poza służbą)
i regulaminowo.
Ułan z białym otokiem 2 pułku, ale z wężykiem wz. 17 na kołnierzu z proporczykiem, wysoka rogatywka bez trefla. Szkoda, że zdjęcie nie pokazuje naramienników - prawdopodobnie to już dostosowywanie munduru do przepisów z listopada 1919.
Ulani na warcie.

Pułk jazdy, w tym czasie około 600 ludzi, oprócz broni palnej (broń krótka, karabinki kawaleryjskie, rkm i w oddzielnym szwadronie ckm) był uzbrojony w szable i lance.
Szable noszono na pasie, na skórzanych rapciach.
Broń krótką przypinano zwykle do nakładanej na ramię (pod epolet) smyczy.
Lance w marszu zatykano w specjalne oparcie (tok) mocowane do siodła. Stalowa lanca francuska wz 1913, 294 cm. Grot
uchwyt
tylec. Używano także stalowej lancy niemieckiej wz. 1893 o długości 322 cm.
Ostrogi niemieckie.







Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Opowieści część I. Szable

XV. Samoloty

XXXII. Pozostałe służby i specjalności