XXV. Wzór 1919, długa droga do ujednolicenia munduru. Powstańcy śląscy

 Zjednoczenie polityczne i administracyjne postępowało, pracował wybrany 26 stycznia Sejm Ustawodawczy. Mianowanie 27 lutego przez Naczelnika Państwa premierem Ignacego Paderewskiego otworzyło drogę do szerokiego porozumienia.

W 16 kwietnia 1919 pociągami ruszyły przez pobite Niemcy transporty APF, 20 sierpnia wszedł w życie dekret o podporządkowaniu Naczelnemu Dowódcy sił zbrojnych w byłym zaborze pruskim. Kilka dni wcześniej (14 sierpnia) weszła w życie ustawa, uruchamiająca proces weryfikacji i zjednoczenia korpusu oficerskiego wszystkich polskich formacji. Nadano jednolitą numerację oddziałom i dywizjom (luty 1920).

W ciągu roku 1919 komisja ubiorcza MSWojsk. opracowała nowy wzór munduru, przyjety ostatecznie w listopadzie. Po długich dyskusjach i próbach, z udziałem ekspertów od historii (oprócz wymienionych wyżej, także płk Bronisław Gembarzewski, twórca Muzeum Wojska Polskiego) przyjęto szarozielony kolor "khaki", jako najlepiej maskujący w naszych warunkach. Na dodatek zbliżony do bardzo licznych w tym czasie posiadanych sortów amerykańskich. Krój wyraźnie pod wpływem francuskim (M 1915), dwa rodzaje kurtek - dla oficerów z czterema kieszeniami, dla szeregowych z dwu (dolnymi, skośnymi), zapinane na 5 odkrytych guzików, z hakami mundurowymi z tyłu. Spodnie z sukna jak kurtka, krój dostosowany do rodzaju obuwia. Płaszcz dla wszystkich tego samego typu, jednorzędowy z suk­na w kolorze munduru, z wykładanym kołnierzem i dwiema wpuszczanymi kieszeniami bocznymi. Ustalono nowy wzór guzika mundurowego, 

 Czapka rogatywka barwy ochronnej, taka sama dla wszystkich stopni i rodzajów broni. W praktyce (szybko usankcjonowanej) jednak oficerskie często ozdabiano galonami na szwach i wokół otoku. Z wprowadzeniem oznaczenia stopni na czapki, wykorzystano je do tego celu. Z anglo-amerykańskim importem przyszła popularna "furażerka", regulaminowo jako czapka robocza i pod hełm, faktycznie w 1920 główne nakrycie głowy wielu oddziałów. Oznaczeniem rodzaju wojsk miał być kolor patek kołnierza (dla piechoty granatowy z żóltą wypustką). Na fotografiach widać jednak bardzo często nadal naszywanie wężyków wprost na sukno kołnierza.

"Przepis ubioru polowego Wojska Polskiego" zatwierdzony przez Naczelnego Wodza dekretem z 1 listopada 1919 był jednak dopiero pierwszym krokiem. Wojenne warunki, armia rozrastająca się aż do miliona głów z dnia na dzień przebrać się nie mogła. Postanowiono, że stare wzory można nosić do zużycia, napływały też kolejne partie demobilu francuskiego, amerykańskiego i brytyjskiego. Znakiem wyróżniającym żołnierza polskiego miały być, oprócz oczywiście godła na czapce, srebrne wężyki na kołnierzu, w trzech szerokościach: dla szeregowych i podoficerów, oficerskiej i generalskiej. W pierwsze nowe, krajowej produkcji mundury zaczęto ubierać żołnierzy już zimą 1920 r.

 Pierwszym krokiem ujednolicania stał się system oznaczania stopni. Umieszczono je na naramiennikach, a jako gest wobec formacji APF i wielkopolskich także na mankietach rękawów. Z tej drugiej innowacji po uwagach użytkowników szybko zrezygnowano. Oznaki stopnia wojskowego znalazły się także na czapkach oficerskich, a w 1920 roku, po kolejnych doświadczeniach, także na rogatywkach pozostałych rang. System ten, z niewielkimi zmianami, obowiązuje do dziś. Na naramiennikach noszono także biało-metalowy numer pułku. Oznaki oficerskie i podoficerów starszych były srebrzysto-metalowe, pozostałe z taśmy karmazynowej (na barwnych otokach czapek kawaleryjskich - granatowe).


Stopień chorążego dodano 16.01.1920, a nieco wcześniej pojawił się stopień podchorążego "ustanowiony na czas wojny, jako stopień przejściowy do uzyskania stopnia oficerskiego", z odznaką w postaci białometalowego paska przez środek naramiennika (wzdłuż). Na zdjęciu niżej lekarz w stopniu podchorążego.

Umieszczono go jako rangę pomiędzy sierżantem a starszym sierżantem. Równocześnie tytuł podchorążego ze stopniem podoficerskim przysługiwał słuchaczom szkół oficerskich.

Podchorąży Bronisław Mikołajczyk, 27 pp, jeszcze w umundurowaniu i z oznaczeniem stopnia według systemu wz. 17 (oficerski naramiennik bez odznak stopnia).


Grupa artylerzystów z 17 pułku artylerii polowej i 7 dywizjonu artylerii konnej (Wielkopolska), 1919/20. Kapitan po prawej ma gwiazdki także na mankiecie rękawa, rzadkie fotograficzne świadectwo tej praktyki. Na wysokiej, wielkopolskiej rogatywce oficera pośrodku (w ułance) orzeł wz. 19.
Patki wz. 19.

Orzeł patkowy generałów i oficerów Sztabu Generalnego.
Dla generałów, oficerów Sztabu Generalnego i adiutantów dowódców przewidziano sznury naramienne srebrzystego koloru.
Ppor. Bronisław Zamiara, szef adiutantury 17 DP (2 Wielkopolskiej), 1920.


Spotkanie w Warszawie, luty 1920. Generałowie: Leonard Skierski w mundurze wz. 19, Louis René Viard z armii francuskiej (właśnie obejmuje dowództwo jednego z centr szkoleniowych prowadzonych przez Misję Francuską) i Władysław Jung w mundurze generała APF.

Meldunek Naczelnemu Wodzowi, 1920. Rzadko widywane jeszcze wówczas oznaczenie stopnia na furażerce, na kołnierzu płaszcza kolejnego oficera odznaki SG.

Na patkach pojawiła się też "Podhalanka" - pierwsza odznaka oddziałowa, zaprojektowana i wywalczona przez gen. Andrzeja Galicę dla Dywizji Górskiej (późniejsza 21 DP). Przepisy ustanowiły także filcowy podhalański kapelusz, ale fizycznie pojawił się on w wojsku kilka lat później.
Sierżant 4 psp Albin Krupczyński na wyjściowo, podhalanki na patkach, pióro przy czapce. Zdjęcie zapewne powojenne, ale istnieje film z 1920 r., gdzie takie atrybuty nosi już gen. Galica.

Dowódca Dywizji Górskiej gen. ppor. Andrzej Galica i mjr Rudolf Kawiński, szef sztabu.

Strzelec podhalański Władysław Fryźlewicz, 1920. Niżej na zdjęciu grupowym.


Por. Stanisław Jęczalik, 4 psp. Poległ 5 czerwca 1921 pod Rodzimem (III Powstanie |Śląskie).

Niedźwiadek żmudzki, odznaka kołnierzowa Kownieńskiego Pułku Strzelców (77 pp). Według innych źródeł noszony na naramiennikach wz. 17 już w pierwszej połowie 1919 roku.

Por. Othmar Schreyer, 20 pp. Na rękawie odznaka kompanii szturmowej (odmiana z początku 1919).

Rogatywka generała porucznika.

Rogatywka oficerska (podpułkownika) z orłem wz. 17.
Rogatywka szeregowego z orłem wz. 19.
Ppłk Kazimierz Rybicki, dowódca II Brygady Litewsko-Białoruskiej, 1920.
Sierż. Piotr Osiadły, 3 pp leg.

Por. Wiktor Jedynakiewicz, 1920.
Por. Ludwik Karwar, dowódca kompanii km w 13 pp, 1920.

Kpt. Antoni Stawarz, 16 pp.

Plut. Aleksander Karwasiński, 25 pp.

Sierż. Stanisław Kowal, 34 pp, wiosna 1920.
Por. Józef Kobylański z 46 pp, czasowo rozwiązanego za tchórzostwo w sierpniu 1920, w grudniu zrehabilitowanego, późnieszego 5 pułku strzelców podhalańskich. Fotografia z 1920 r. Patki w kolorze kurtki.
Por. Stefan Pogonowski, 28 pp. 
Ppor. Mieczysław Kowalski, 155 pp (1 rezerwowy wielkopolski), 1920.

Mjr Jan Czapla, 1 Syberyjski pp, 1920.

Ppor. Adam Bratro, 101 pp. 
St. sierż. Stefan Dziewulski, 29 kwietnia 1920.
Sierż. Feliks Jelonek, 18 pp, 1920.
Ppor. Władysław Jelonek, 23 pp, 1920.
Szer. Nikodem Kujawa, 50 pp, 1920.
Szer. Franciszek Kowalski, 59 pp, 1919/20.

Sierż. Józef Kozioł, październik 1920.
Ppor. Kazimierz Rybicki, odznaka kołnierzowa 65 pp na patkach.
Ppor. Tadeusz Pietrykowski, 67 pp, 1920.

Sierżant podchorąży Bogusław Żerkowski, sierpień 1920.


Szeregowi 27 pp, jesień 1920.

Sierżant Mateusz Kamiński, 30 pp, 1920. Na pasie kabura z "siódemką" (jeden z pistoletów 7,65 mm).
Podoficer z odznaką 4 pp leg. i nietypowymi naszywkami na lewym rękawie.

Por. Filip Śmiłowski, 15 pp, 1920. Szabla wz. 17 przerobiona z austriackiej wz. 61 (pochwa).



Orzeł wz.19, wczesne, rzadkie wersje z numerem pułkowym.


Wymiar  regulaminowy - 5,5 cm wysokości. W praktyce producenckiej jednak są nawet kilkunastomilimetrowe róźnice.

Guziki mundurowe wz. 19.

Odznaka Szkół Podchorążych wz. 19 na kołnierz płaszcza.
Uniwersytecki indeks weterana wojny wystawiony w 1921 r/ Ppor. Henryk Piatkowski, jescze z odznaką Szkoły Podchorążych haftowaną na kołnierzu i odznaką "Obrońcom Kresów".
Grupa żołnierzy, 1919/20. Siedzący pośrodku kapral podchorąży, biały galon na rękawie płaszcza.

Odznaka kołnierzowa szkół podoficerskich wz. 19.
Kurtka szeregowego wz. 19, pas z szelkami, ładownice.
Na lewy rękaw kurtki można było naszywać plakietkę z metalowym znakiem specjalistów pułkowych (kompanii ckm, łącznościowców, pionierów, oddziałów szturmowych kierowców - są pokazane w poprzednich częściach).

Żołnierze kompanii saperów 21 pp. Odznaki naramienne na czworokątnej podkładce.

Odznaka pionierów.

Znak naramienny kopanii szturmowych.

Umundurowanie ochotnika z lata 1920 r. (zbiory MWP).

Pluton ckm, naszywki.
Cekaemiści 34 pp, zima 1919/20.
Por. Czesław Nałęcz, 38 pp, 1920. Oporządzenie polowe, dobrze widoczne paski piechoty na kołnierzu płaszcza.



Por. Józef Kulczycki, 19 pp (?), 1920. Na maciejówce orzełek, bez rozetki. Na kieszeni odznaka POW.
Franciszek (kpt) i Adam Rodziewiczowie, 19 pp, Stanisławów, wiosna 1920.

A w praktyce? Różnie bywało. Ktoś wyfasował nowe, inny donosił stare. Przerabiano, dostosowywano, mieszano.

Szeregowi w mundurach wz. 19. Francuskie karabiny Berthier, ale ładownice austriackie. Francuskie były duże i niewygodne, łódki z nabojami po wyjęciu pierwszych nie leżały sztywno. Zastępowano je więc chętnie mannlicherowskimi, nabój i łódka o podobnym kształcie pasowały. 
 
Mundur APF, ale patka z wężykiem na kołnierzu. Właśnie one, i nowe oznaczenia stopni szybko i chętnie zostały powszechnie przyjęte i zaakceptowane jako symbol jedności wojska.
Ppor. Mieczysłąw Szymanowicz, 144 pp (były 20 p. strz. APF).. Wężyk na patce strzelców.
Węzyk zakrywa patki strzeleckie.
Kapral "strzelców kresowych", 1919/20. Orzełek wz. 17, patki bez wężyka, ale i bez nieaktualnego już numeru pułkowego, odnaki stopnia na naramiennikach.

Żołnierze 5 pułku strzelców (później 47 pp, a wreszcie 6 pułku strzelców podhalańskich). Na czapkach małe metalowe orzełki bez tarcz typu wielkopolskiego.
Szer. Marian Wietrzyński, 48 pp (były 6 p. strz/ APF).


Szer. Nikodem Kujawa, 50 pp, 1920.  Pochodził z Wielkopolski. 

Ppor. Bronisław Górski, 53 pp (były 11 p. strz).

Żołnierz 150 rezerwowego pp (były 13 p. strz. z Dywizji Instrukcyjnej).
Szer. Jan Polerowicz, 4 p. strz. (46 pp, po wojnie 5 pułk strzelców podhalańskich). Bagnet \Mannlicher.
                                   
      Zielona kurtka, szaroniebieskie spodnie i rogatywka.
                                                                                 .
Nowe insygnia obowiązywały także w oddziałach wielkopolskich. Z wysokich rogatywek zdejmowano więc często niepotrzebny już trefl ze starym oznaczeniem stopnia. Na zdjęciu jeszcze jest, a pod orłem trupia czaszka. To odznaka dość tajemniczej formacji, o której niewiele wiadomo - ochotniczego Poznańskiego Batalionu Śmierci, sformowanego w 1919 r. Formalnie dowodził nim 70-latek, powstaniec styczniowy ppłk Feliks Józefowicz. Oddział od lata tego roku walczył na Białorusi, i zapewne jesienią lub zimą 1920 połaczył się z 14 DP (1 Wielkopolską).

Sierż. Czesław Czyżyński, 56 pp.

Kpt. Edmund Rogalski, 67 pp, 1920.

Sierżant Jan  Milewski, 56 pp, 1920.
St. szer. Józef Wiatrowski, 4 p. strz. wielkopolskich (60 pp), 1919/20.

Plut. Franciszek Ziółkowski, 64 pp, 1920. Na kołnierzu (słabo widoczny) emblemat pułkowy.
Plut. Andrzej Pacholski, 59 pp, 1920.

1920. Dwaj Wielkopolanie w mundurach dostosowanych do wz. 19, czyli bez trefla i pasków na kołnierzu, z oznakami stopnia na naramiennikach (stojący po prawej ma na rękawie trzy naszywki za rany lub zatrucia), trzeci już w nowym.
Trzej plutonowi w garnizonie, na rogatywkach z wielkopolskim orłem i treflami oznaczenie stopni wg wz. 19.
50 pp, styczeń 1920. 
Ośrodek zapasowy w Grupie k. Grudziądza, lato 1920.

Oficerowie 28 pp, wiosna 1920.

Plut. Marian Kacprzak, 55 pp, 1920.

Wysokie, wielkopolskie rogatywki i charakterystyczne brytyjskie pasy P 14.

Od prawej: kpt. Józef Dąbrowski, mjr. Stanisław Bobiatyński, kpt. Bronisław Balcewicz  i ppor. Mackiewicz (85 pp) w Leplu, maj 1920.

Oficerowie 55 pp, wiosna 1920. W środku d-ca pułku, ppłk Gustaw Paszkiewicz.
Oficerowie 14 DP w ponownie zdobytym Mińsku, październik 1920. W środku znów ppłk Paszkiewicz.

Dowództwo 11 DP, jesień 1920. W środku stoi płk. Albin Jasiński.

Oficerowie 21 pp z dowódcą XVI Brygady Piechoty płk. Bolesławem Jaźwińskim (siedzi w środku) w Zasławiu, wrzesień 1920 r.
15pp, lato 1920. W środku kpt. Piotr Łaszkiewicz.
Oporządzenie polowe, Kijów, czerwiec 1920.

Oficerowie sztabu VI Brygady Piechoty (3 DP Legionów). W środku płk Franciszek Paulik, dowódca. Wiosna 1920.

Przeglądanie eksponatów, pozowanych fotografii i kolorowych tablic w albumach w żaden sposób nie oddaje jednak trudnej, wojennej rzeczywistości. Wojsko borykało się nieustannie z brakami bielizny, mundurów, butów - a ubrać i obuć trzeba było w szczytowym momencie milion ludzi. Polski, karłowaty i dopiero podnoszący się po planowych zniszczeniach rosyjskiego odwrotu z 1915 i rabunkowej gospodarce niemiecko-austriackiej kolejnych trzech lat przemysł nie dawał rady. Nie brakowało także nadużyć. Wiosną 1920 roku głośna była sprawa tzw. "sukna białostockiego" - z dodatkiem celulozy, które rozpadało się dosłownie po tygodniu noszenia. Ktoś z zamiawiających "korzystną" dostawę poszedł siedzieć, jacyś przedsiębiorcy pilnie wyemigrowali w kierunku Palestyny. Sytuację ratowały dostawy z zakupów francuskich, amerykańskich, a w 1920 i brytyjskich. Wystarczyło wypruć obce naszywki, zmienić (jeśli był na to czas) guziki. Mimo tego, wobec zużywania się w warunkach polowych materiału, czasami wyglądało to tak: "...zaobserwowałem niesłychane wprost braki w umundurowaniu i wyekwipowaniu żołnierzy. Takich dziadów, jak ich nazywałem, dotąd w ciagu całej wojny nie widziałem. W 21-ej dywizji prawie połowa ludzi defilowała przede mną w Firleju boso." (J. Piłsudski, Rok 1920). Trzeba dodać, że defilada odbyła się 13 sierpnia na wyrażne żądanie żołnierzy - Górale chcieli przemaszerować przed Komendantem, zademonstrować chęć walki i powrotu do opuszczonego dwa dni wcześniej bez kontaktu z przeciwnikiem Kocka. 14 sierpnia właśnie do Kocka dojechały ciężarówki z angielskim ekwipunkiem.

Na sylwetkę polskiego żołnierza w 1920 r. ogromy wpływ miały kontynuowane zakupy mundurów i oporządzenia amerykańskiego, oraz brytyjskiego. Kolor był odpowiedni, o ile był czas i materiały wymieniano guziki, naszywano patki. Odznaki stopnia czy specjalności zainteresowany organizował własnym przemysłem.

Zima 1919/20, oficerowie 2 pp.leg. w Łodzinie pod Borysowem. Docierają już dostawy demobilu US Army (piewszy z lewej).
Wyżki k. Dynenburga, 4 stycznia 1920. 1 DP.
Dynenburg, 27 stycznia 1920. Za Marszałkiem oficer armii łotewskiej.

Amerykańskie umundurowanie i oporządzenie M 1910, dla szeregowych.
Płaszcz M 12.

Żołnierze uzupełnień 8 pp, świeżo przemundurowani  po amerykańsku, lato 1920.



Trzewiki M 1917. W latach 1919-20 zakupiliśmy 375 tys. par.

Umundurowanie oficerskie.
Spolonizowane - patki z wężykami, plus maciejówka i austriacki bagnet.
Mjr Karol Dziekanowski, szef sztabu  DO Gen. Kielce, 1919/20.



Żołnierze 4 pp, Nowogródek, październik 1920. Stojący po prawej legionista Stanisław Litwinczuk.
Grupa z 77 pp, także tuż po rozejmie, ale z Litwinami (zima 1921). Po prawej stoi Eshil Michalcewicz z Pickun k. Grodna. Eksponuje zegarek, który otrzymał jako nagrodę za uratowanie karabinu maszynowego w 1920.

1 kompania km 34 pp w Puńsku, wiosna 1920.


Z lewej mundur amerykański, z prawej krajowy.
Płaszcz krajowy i amerykański.

Zdjęcie wysłane jako pocztówka 7 marca 1920.
6 pp leg.

Szeregowy, zdjęcie wykonane 29 września 1920 w Zduńskiej Woli.


Chwile odpoczynku. Podoficerowie Batalionu Szturmowego 1 Dywizji Jazdy (kpt.Maczka), wiosna 1920. Z harmonią sierż. Izydor Kielar.

Zdjęcie grupowe, Lwów, jesień 1919. W pierszym rzędzie sierżant w ciekawej czapce, chyba amerykańskiej oficerskiej.
Kadra 3 kompanii 47 pp, czerwiec 1920. W środku (w hełmie z orłem APF) siedzi dowódca, por. Marian Iwaszkiewicz.



Niezidentyfikowana jednostka, 1920. W drugim rzędzie po prawej żołnierz rosyjskich oddziałów gen. Peremykina, walczących po naszej stronie.

Grupa starszych podoficerów 28 pp, 1920. Drugi z lewej (z pistoletem i ciekawą ładownicą na pasie z klamrą sztabkową) sierż. Świetlicki, późniejszy pułkownik i dowódca 6 pułku pancernego II Korpusu pod Monte Cassino.

Oficerowie 28 pp w Szyrwintach, jesień 1920.

Grupa żołnierzy 22 pp w nowych mundurach.
Nieznany oddział, 1920. Oficer przyjmujący meldunek nosi jako broń białą rosyjski "bebut".

28 pp nad Autą, 1920. U drugiego (od lewej) widoczny amerykański pas z ładownicami.

Ubiór i oporządzenia brytyjskie P 1908.

Kurtka brytyjska P 1902 typu "french".

1920, przykłady nieregulaminowej indywidualizacji. Kurtki i furażerki brytyjskie, trzy rózne rodzaje naramienników, w tym "trzepaczki wz. 17, jeden w ogóle bez nich.
Szer. Aleksander Pawlak, 1920.



Stanowisko ckm 
 5 Pułku Piechoty Legionów w okolicy Nowej Woli (pow. białostocki). 06.09.1920 r.

Dniepr przed nami!

Oficerowie 1 DP, okolice Żytomierza, maj 1920. Siedzący po prawej nosi wysokie, sznurowane brytyjskie buty oficerskie "norvegian pattern".

Szer. Zenon Kowalski z Olkusza, 201 ochotniczy pp, 1920.

Ładownica brytyjska P 1914.
Ładownica (bandolier) P 1903.
Plecak P 1908.
Oficerowie 2 pp leg., wiosna 1920.
Oficerowie 1 pułku strzelców podhalańskich 1919/20. Jerzy Gomółka, Marcin Wyród - Przyborowski (z odznaką kompanii ckm na rękawie) i Tadeusz de Nissau. W 1921 wszyscy na Śląsku, m. in. w sławnej Grupie Wawelberga.








Jeździec nie jest kawalerzystą, ma na plecach długi karabin piechoty, W polskiej DP w 1920 znajdowało się "na stanie" ponad 800 koni wierzchowych i jucznych (oficerowie od dowódcy kompanii, funkcyjni, gońcy, zwiadowcy, organiczny dywizjon jazdy) - pociągowych nie licząc.
Pluton ckm, 1920. Dwaj żołnierze we włoskich płaszczach z charakterystycznymi kołnierzami.

Już pod koniec 1920 zaczęły znikać z WP błękitne mundury francuskie, kolorystycznie niedostosowane i nienajlepszej jakości. Pozostałe rodzaje obcych, wz. 17 i wielkopolskie dożywały spokojnie końca, czasem nawet do końca lat 20. - a więc (oczywiście dostosowane) płaszcze, kurtki, spodnie i owijacze amerykańskie i brytyjskie, zimowe płaszcze włoskie i szare rosyjskie, krótkie kawaleryjskie austriackie kurtki i mentyki.  Szybciej zniknęły  okrągłe maciejówki. 

Oddział Straży Obywatelskiej, Lwów, 1920/


Organizowanym ad hoc oddziałom powstańców śląskich wystarczały mniej lub bardziej zmilitaryzowane stroje cywilne, z białymi, biało-niebieskimi lub biało-czerwonymi opaskami na lewym ramieniu. Czasami orzełek na czapkę. 
1919.

Ślązacy - oficerowie Pułku Strzelców Bytomskich.
Kpt. Alfons Zgrzebniok.
1920
Dowództwo batalionu pszczyńskiego, 1920.


W 1921 roku celowo unikano zbyt wielu elementów oficjalnego umundurowania polskiego, inaczej niż w czasie I i II powstania. 






Goniec Ludwik Włoclawek, Grupa "Wschód". Nie tylko Lwów miał swoje Orlęta.


10 kompania 4 Pułku Piechoty, z lodrnetką d-ca. por. Teodor Katryniok.
Kompania sztabowa 4 pp.
Kpt. Robert Oszek, mjr Jan Ludyga-Laskowski, Jan  Stanek i kpt. Jan Keller przed pałacem w Sławięcicach – siedzibą dowództwa I Dywizji Powstańczej.
Ksiądz mjr Karol Woźniak, dowódca batalionu szturmowego 1 Katowickiego Pułku Piechoty im. Józefa Piłsudskiego.

Por. Alojzy Seget, dowódca 4 pułku.

Płk Maciej Mielżyński. Takie naszywki naramienne z orłem śląskim nosili niektórzy wyżsi oficerowie.


Były jednak oddziały lepiej umundurowane i wyposażone. Na zdjęciu Oddział Techniczny Żandarmerii Polowej w Katowicach, lipiec 1921.
Oddział Szturmowy por. Oszka.


Oddział z Bogucic z orłami na czapkach.










Komentarze

Popularne posty z tego bloga

XXXV. Ordery, odznaczenia i odznaki pamiątkowe

Opowieści część I. Szable

XXXVI. Zwycięskie sztandary