XVI. Marynarka wojenna
Mimo że o dostępie do Bałtyku odradzająca się Polska na razie mogła tylko marzyć, już 28 grudnia 1918 roku Tymczasowy Naczelnik Państwa Józef Piłsudski wydał dekret o utworzeniu Marynarki Wojennej, powołując przy Ministerstwie Spraw Wojskowych zalążek jej dowództwa – Sekcję Marynarki, rozbudowaną następnie do rozmiarów departamentu. Jej szef, pułkownik marynarki Jerzy Świrski oprócz prac studyjnych i wstępnych przygotowań do zakupów sprzętu niewiele mógł robić, a do Sekcji zgłaszało się coraz więcej wykwalifikowanych marynarzy z wszystkich trzech flot zaborczych. Ludek krewki, i niechętny siedzeniu w papierach. A do piechoty szkoda ich było. Na początek musiał wystarczyć kawałek Wisły i Bugu, po którym pływało z zadaniami transportowymi pół tuzina rzecznych parowców odebranych Austriakom, szumnie nazwanych 12 listopada w Krakowie Polską Flotyllą Wiślaną, i drugie tyle po Niemcach w Warszawie, pod niemal identyczną nazwą Flotylli Wiślanej. 28 grudnia obie zostały formalnie włączone do Marynarki Wojennej.
Bocznokołowce rzeczne w stoczni Zieleniewskiego, Kraków, przed I wojną światową.
Tymczasem po wycofaniu się sił niemieckich ze Wschodu następowało zderzenie wojsk polskich z idącymi na zachód bolszewikami. Do pierwszych starć doszło już w styczniu na Wileńszczyźnie, z początkiem lutego przeradzając się w regularną wojnę na froncie od Białostocczyzny po Wołyń. Głównym terenem starcia było wówczas Polesie. Grupa gen. Antoniego Listowskiego 9 lutego przejęła od Niemców twierdzę w Brześciu Litewskim, oraz w następnych dniach kontrolę nad kanałem Ogińskiego. Kilka batalionów piechoty, szwadronów kawalerii i baterii armat, na tamte miejsca i czasy wystarczało do prowadzenia całkiem poważnej wojny. Nadchodziła wiosna, a z nią Polesie na parę miesięcy przekształcało się wówczas w jedno wielkie rozlewisko, "Morze Pińskie", po którym jakakolwiek komunikacja możliwa była przede wszystkim drogami wodnymi. Do gen.Listowskiego zgłosił się wówczas porucznik byłej marynarki rosyjskiej Jerzy Giedrojć, z pomysłem utworzenia bojowej jednostki marynarki, wskazując miejsce, gdzie stoją 4 porzucone przez Niemców łodzie motorowe. Trzy z nich nadawały się do użytku, i tak się zaczęło. 24 maja przyjechał z Warszawy ppor. marynarki Karol Taube z 12 marynarzami, specjalistami od silników i broni maszynowej, a już następnego dnia Flotylla Pińska polskiej Marynarki Wojennej zaliczyła chrzest bojowy pod Mostami Wolańskimi.
Motorówki uzbrojone (tak to się nazywało), na dziobach widoczne działka 37 mm (adaptowane do podstaw morskich austriackie Skody), na rufach zamontowane ckm Maxim 08.Pamiatkowe zdjęcie załogi ppor. Taubego z gen. Listowskim. Dowódca Frontu Poleskiego początkowo sceptyczny ("Podziurawią się wam te duszegubki i potoniecie") szybko docenił przydatność marynarki,
Flotylla Wiślana, 1920.
W styczniu 1920 roku MS Wojsk. złożyło w stoczni gdańskiej zamówienie na cztery nowoczesne monitory (opancerzone śródlądowe okręty artyleryjskie), ale żaden z nich nie zdążył na wojnę. Pierwszy, ORP "Horodyszcze" wszedł do służby we Flotylli Wiślanej dopiero 18 października. A szkoda, 110-tonowy okręt z dwiema haubicami 105 mm i pięcioma ckm mógł być poważnym środkiem walki.
Dalsze losy wojny zmusiły śródlądowych marynarzy do zniszczenia swojego sprzętu, ale nie do zaprzestania walki. Załogi Flotylli utworzyły II i III bataliony Pułku Morskiego, biorąc chlubny udział w walkach pod Grodnem, Białymstokiem, Płońskiem... W 1921 Flotyllę Pińską trzeba było organizować od nowa.












Komentarze
Prześlij komentarz